Letter # 18

Dlaczego Gruzja chowa wino pod ziemię

Starożytna logika Qvevri

Większość krajów produkuje wino nad ziemią.
W drewnianych beczkach.
W stalowych kadziach.
W pomieszczeniach zaprojektowanych do kontrolowania temperatury.

Gruzja robi coś innego.
Sprowadza swoje wino pod ZIEMIĘ.

Nie po to, by je ukryć.
Nie tylko po to, by je przechowywać.
Lecz dlatego, że tysiące lat zanim maszyny potrafiły regulować temperaturę, gruzińscy winiarze rozumieli, iż ziemia pod ich stopami potrafiła zrobić to naturalnie.

Pod podłogami rodzinnych piwnic winiarskich w całej Gruzji ogromne gliniane naczynia czekają w ciemności od pokoleń.
Nazywają się QVEVRI.

I nie są zwykłymi pojemnikami.
To cały system produkcji wina.

Qvevri to jajowate naczynie ceramiczne wykonane w całości z gliny.
Niektóre mieszczą tylko tyle wina, ile wystarcza jednej rodzinie.
Inne są na tyle duże, że pomieszczą setki, a nawet tysiące litrów.
Nie mają uchwytów.
Nie mają płaskiej podstawy.
Nic, co sugerowałoby, że kiedykolwiek projektowano je z myślą o podróży.

Ponieważ qvevri nie zostało stworzone, by je przenosić.
Zostało stworzone, by stać się częścią miejsca, gdzie powstaje wino.

Amfora podróżuje.
Qvevri POZOSTAJE.
Po ukończeniu obniża się je do ziemi tak, by ponad podłogą pozostawał widoczny jedynie jego okrągły otwór.
Ziemia je otacza.
Podtrzymuje.
Izoluje.
I chroni wino w środku przed gwałtownymi zmianami temperatury, gdy pory roku mijają nad nim.

Brak chłodzenia.
Brak elektronicznych sterowników.
Brak maszyn nieustannie regulujących warunki.
Tylko glina.
Ziemia.
Czas.
I wiedza, kiedy poczekać.

Zanim pojawi się wino, jest glina

Nasze Sztuka Qvevri doświadczenie zabierze cię do wioski Atsana w Gurii, gdzie rodzina mistrzów garncarstwa wciąż tworzy autentyczne qvevri dla gruzińskich winiarzy.
Wejdź do prawdziwego, działającego atelier, poznaj sposób budowy i wypalania tych ogromnych naczyń, ukształtuj glinę własnymi rękami i spotkaj ludzi, którzy chronią jedno z najbardziej niezwykłych żywych rzemiosł Gruzji.
To nie jest zwykłe doświadczenie winiarskie.
To opowieść, która zaczyna się zanim pierwsze winogrona zostaną wyciśnięte.

Podczas RTVELI — gruzińskiego zbioru winogron — owoce są zbierane, tłoczone i umieszczane wewnątrz qvevri.
Ale gruzińska sztuka winiarska nie zawsze oddziela sok od wszystkiego, co go otaczało.
W zależności od regionu i metody, skórki winogron, pestki, a czasem nawet szypułki mogą trafić do naczynia.

Nic nie jest pośpiesznie usuwane.
Zaczyna się fermentacja.

Mieszanka winogronowa jest regularnie mieszana, gdy wino aktywnie pracuje.
Potem, gdy pierwszy etap fermentacji dobiega końca, qvevri jest napełniane, zamykane i uszczelniane.
I wino zostaje pod ziemią.
Przez jesień.
Przez zimę.
Czasem aż do wiosny.
Gdy nad nim życie toczy się dalej, wino cicho zmienia się poniżej.

Ciała stałe stopniowo osiadają w wąskiej podstawie naczynia.
Wino staje się bardziej klarowne.
Jego barwa pogłębia się.
Jego struktura się rozwija.
Ziemia niczego nie żąda.
Po prostu daje winu stabilne środowisko, które potrzebuje, by stać się sobą.

Stara metoda miażdżenia winogron.

Ale nie ma jednego „wina qvevri”.
Gruzja jest zbyt różnorodna, by to było możliwe.

W KAKHETI, wielkim regionie winiarskim wschodniej Gruzji, białe winogrona mogą pozostawać ze skórkami, pestkami i szypułkami przez miesiące.
Efekt bywa potężny.
Strukturalny.
Taniczny.
Głęboko złocisty lub bursztynowy w kolorze.
Stąd pochodzi to, co świat winiarski często nazywa POMARAŃCZOWE WINO.
Ale w Gruzji preferowaną nazwą jest BURSZTYN.
To tylko białe winogrona przemienione przez długotrwały kontakt ze swoimi skórkami.

Podróżuj na zachód do IMERETI i to samo naczynie opowie inną historię.
Tu winiarze tradycyjnie używają mniejszego udziału osadów winogronowych i często pomijają szypułki.
Wina mają tendencję do stawania się lżejsze.
Bardziej żywe.
Delikatniejsze.
Nawet naczynie może być tu nazywane inaczej:
CHURI.

Glina pozostaje.
Filozofia pozostaje.

Ale wyraz zmienia się wraz z krajobrazem, odmianą winogron i dłońmi człowieka, który je tworzy.
Qvevri nie zmusza każdego wina, by stało się takie samo.
Daje każdemu regionowi inny sposób, by mówić.

Starożytna tradycja winiarska

Relacja Gruzji z winem sięga wstecz około 8 000 lat.
W osadach neolitycznych Gadachrili Gora i Shulaveris Gora, około pięćdziesięciu kilometrów na południe od współczesnego Tbilisi, archeolodzy odkryli ślady wina winogronowego wchłoniętego w starożytną ceramikę.

Naczynia datowano na około 6 000–5 800 p.n.e.
Przed piramidami.
Przed Stonehenge.
Przed większością cywilizacji, których wina stały się potem sławne.
Ludzie tam żyjący nie pozostawili pisemnego wyjaśnienia, co dla nich znaczyło wino.
Ale zostawili naczynia.
Zostawili ślady winogron.

I dowód, że fermentacja już wtedy stała się częścią osiadłego życia ludzkiego na tych ziemiach.

Te starożytne naczynia nie były identyczne z qvevri używanymi dziś w Gruzji.
Ale istotna idea była już obecna:
WINOGRONA.
GLINA.
FERMENTACJA.
CIERPLIWOŚĆ.

Długo przed tym, jak Gruzja spisała swoją historię, ufała już winu, powierzając je ziemi.

Piwnica win Shumi

Jednak zanim choćby jedno winogrono trafi do qvevri, ktoś musi stworzyć samo naczynie.
I to może być najbardziej pomijana część całej opowieści.

Qvevri nie powstaje w formie w ciągu kilku godzin.
Budowane jest powoli ręką.
Warstwa po warstwie.
Pierścień po pierścieniu.
Rzemieślnik dodaje tylko taką ilość gliny, jaką naczynie może udźwignąć, po czym pozwala jej lekko wyschnąć i kontynuuje wyżej.
Ściany muszą pozostać zrównoważone.
Kształt musi być precyzyjny.
Gliny nie można pospieszać.
Stworzenie jednego qvevri może zająć około trzech miesięcy.

Większość tego czasu spędza się na budowie i wysychaniu, zanim naczynie zostanie włożone do ogromnego pieca i wypalone.
To najniebezpieczniejszy moment.
Miesiące pracy zależą od tego, czy glina przetrwa ogień bez pęknięć.
Jeśli wypał się powiedzie, naczynie może służyć winiarzom przez pokolenia.
Jeśli zawiedzie, pracy nie da się po prostu poprawić.
Garncarz zaczyna od nowa.
Zanim wino poczeka pod ziemią...
wytwórca qvevri czeka przy glinie.

Zbiory winogron w Gruzji

Być może dlatego tradycyjne gruzińskie MARANI — rodzinne piwnice winne — nigdy nie były tylko magazynem.
To jedno z najważniejszych miejsc w domu.

Miejsce, gdzie wiedza praktyczna staje się rodzinnym dziedzictwem.
Dzieci uczą się, obserwując rodziców i dziadków.
Jak dbać o winorośle.
Kiedy zbierać.
Jak czyścić qvevri.
Kiedy fermentacja się zakończyła.
Kiedy zamknąć naczynie.
I, może najważniejsze...
kiedy nie ingerować.

Wiedza rzadko przychodziła w formie pisemnych instrukcji.
Podróżowała między pokoleniami.
Od rodzica do dziecka.
Od sąsiada do sąsiada.
Z jednego zbioru na następny.
Fabryka może produkować wino.
MARANI pamięta, kto je stworzył.

Muzeum Piwnicy Numisi

Dziś wiele w międzynarodowym świecie wina szuka pomysłów, które brzmią nowocześnie.
Naturalna fermentacja.
Minimalna interwencja.
Białe wina z długim kontaktem ze skórką.
Rodzime odmiany winogron.
Gliniane naczynia.
Wino, które wyraża konkretne miejsce, zamiast ujednoliconego smaku.

Gruzja nie stworzyła tych tradycji, by podążać za ruchem.
Zachowała je wystarczająco długo, by reszta świata stała się ciekawa.

Ale wino z qvevri nie jest cenione tylko dlatego, że jest starożytne.
Samo wiek nie czyni czegoś niezwykłym.
Tradycja ma znaczenie, bo jest wciąż żywa.

Każdej jesieni winogrona wciąż są zrywane.
Qvevri wciąż się otwiera i czyści.
Rodziny wciąż gromadzą się przy prasach.
Dzieci wciąż patrzą.
Wino wciąż znika pod podłogą...
I wraca miesiące później niosąc opowieść całego roku.
Pogoda.
Zbiór.
Winogrono.
Ziemia.
Wybory winiarza.
I cierpliwość, by zostawić to wszystko w spokoju.

Wino Qvevri i kieliszki

Być może dlatego Gruzja nigdy nie uważała wina za coś jedynie w butelce.
Wino było częścią rodziny na długo zanim zostało zabutelkowane.
Oznaczało narodziny.
Śluby.
Powroty do domu.
Święta religijne.
Pożegnania.
Wznoszono je podczas toasts za tych siedzących przy stole...
i za tych, których puste miejsca wciąż się pamiętało.

Qvevri stało cicho pod tym wszystkim.
Ukryte przed wzrokiem.
Trzymając wino, zanim ono mogło pomieścić wspomnienia.

Niektóre tradycje przetrwają, ponieważ chroni się je w muzeach.
Qvevri przetrwało, ponieważ ludzie nadal go używali.
Królestwa zniknęły.
Granice się zmieniły.
Pojawiły się fabryki.
Technologia przemieniła sposób, w jaki można produkować wino.

A mimo to, każdej jesieni ktoś otwierał okrągły otwór naczynia zakopanego pod podłogą...
napełniał je nowym zbiorem...
uszczelniał...
i ponownie ufał ziemi.

Gruzja nie grzebie wina, bo ma leżeć w ciemności.
Grzebie je, bo niektóre rzeczy nie mogą być przyspieszone do życia.
Niektóre potrzebują ciszy.
Niektóre potrzebują cierpliwości.
I niektóre muszą zniknąć na jakiś czas...
zanim będą gotowe, by wrócić.

Nie smakuj jedynie gruzińskiego wina. Poznaj jego historię.

We wrześniu opowieść o gruzińskim winie staje się widoczna.
Winnice zapełniają się rodzinami.Winogrona są zbierane i tłoczone.
Qvevri przygotowuje się do nowego zbioru.
I tradycje zwykle ukryte pod ziemią wracają do życia.
Dla pełniejszego doświadczenia polecamy jedną podróż ponad inne:

Nasza siedmiodniowa podróż zabierze cię znacznie dalej niż zwykłe degustacje.
Poznaj archeologiczne początki gruzińskiego wina, wejdź do rodzinnych piwnic i historycznych dóbr, skosztuj win powstających zarówno tradycyjnymi, jak i nowoczesnymi metodami, poznaj sztukę wytwarzania qvevri i doświadcz gruzińskiego stołu z ludźmi, którzy pielęgnują te tradycje.
Nasz Wyjazd 13–19 września jest JUŻ POTWIERDZONY.
To znaczy, że podróż jest potwierdzona, a wrzesień jest jednym z najbardziej wymownych momentów, by jej doświadczyć — tak jak Gruzja wchodzi w wielki sezon winnic, zbiorów i celebracji.
Jeśli chcesz zrozumieć, dlaczego Gruzję nazywa się Kolebką Wina, to jest podróż, którą polecamy najbardziej.

Dla podróżnych z ograniczonym czasem lub mniejszym budżetem nasze Autentyczne Rodzinne Doświadczenie Rtveli oferuje autentyczną i bardziej dostępną alternatywę.
Spędź cały dzień z lokalną rodziną podczas zbiorów, zbieraj i tłocz winogrona, poznaj, jak zaczyna się nowe wino i zasiądź przy stole na tradycyjną ucztę Rtveli.
Jeden dzień pozwala ci PRZYŁĄCZYĆ SIĘ do zbioru.
Dwa dni wprowadzą cię w winiarskie oblicze Gruzji.

Ale siedem dni pozwala zrozumieć, dlaczego cała cywilizacja wyrastała wokół winorośli.
I to jest opowieść, która czeka na ciebie na Cradle of Wine w tym wrześniu.

Previous Posts

Kontynuuj odkrywanie

Planujesz podróż do Gruzji? Zapytaj teraz